|
Potluczone-mokre-jajca i trip do lasu.
2009-04-12
Dzisiaj Wielkanoc, stad ten rozjebany tytul. Po zlozeniu sobie zyczen i zjedzeniu dobrej szamy, ktora zaserwowal tegoroczny mr Zajac wyslalem zyczenia Tasi. . . Pewnie odebrala je wylacznie jako aluzje do tego jak potraktowala mnie na koncu naszego zwiazku, a nie jako szczere slowa majace nakierowac ja na pewne drogi w przyszlosci. Mysle tak, poniewaz nic na nie odpisala. To juz przestalo byc moim problemem. Nie wiem jedynie, czy stety, czy niestety. Kiwi mial znowu racje, jebany - kolejny zly traf w wyborze. Skomentuj [0]
Zaczelo sie.. :) 2009-04-10
Dzisiaj zaczalem na powaznie oczyszczanie z tak lubianych przeze mnie toksyn psychoaktywnych. Koniec z jaranie blantow, moge je jedynie krecic ;). Przynajmniej w pelni uzyskam dzialanie SAA >:]. Zawsze bylo tak, ze je zapilem i pozniej wariowalem, albo jaranie laczylem z innymi gownami i efekt koncowy byl ten sam. Boze, przeciez ja alkohol nawet odstawilem! Chyba mi odpierdala na starosc. . |

Subskrybuj blogi